10 stycznia, 2012


Stan klęski z powodu braku śniegu?

Jak poinformowały dziś włoskie media, w regionie Piemont możliwe jest ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. Powód to… brak śniegu na północy Włoch i związane z tym gigantyczne straty branży turystycznej.

Przedstawiciele licznych ośrodków SPA załamują ręce i odnotowują, że tak ubogo w śnieg nie było w ich okolicy od ponad 20 lat. Wprawdzie oferowane przez nich usługi nie są bezpośrednio związane z aurą, jednak warunki do uprawiania sportów zimowych, których w tym sezonie brakuje, na przełomach poprzednich lat ściągały do Piemontu setki tysięcy turystów. Wielu z nich dodatkowych atrakcji szukało właśnie w SPA, zresztą z reguły biznes tego typu powiązany jest z prowadzeniem bazy hotelowej.

Tymczasem liczne pensjonaty i duże ośrodki noclegowe, także te wysokiej klasy, świecą pustkami. Wszystko to spowodowało, że władze regionu oficjalnie ogłosiły, iż rozważają możliwość zwrócenia się do rządu w Rzymie o ogłoszenie stanu klęski. W jaki sposób mogłoby to pomóc przedsiębiorcom z branży turystycznej i SPA? Po prostu otrzymaliby wtedy wsparcie z budżetu centralnego na częściowe przynajmniej pokrycie poniesionych strat.

Prowadzenie inwestycji w tak wrażliwym sektorze jak turystyka i pielęgnacja wymaga stałego przeznaczania pieniędzy na rozwój i utrzymanie bazy. Jeden zmarnowany sezon może doprowadzić do poważnych kłopotów finansowych wiele ośrodków, niektóre nawet do bankructwa. Już teraz w miejscowościach alpejskich nastąpił tak znaczny spadek liczby turystów, że zamknięta została duża część infrastruktury dla narciarzy - trasy, wyciągi i kolejki.

Hotelarze i przedstawiciele całej branży turystycznej w ośrodkach narciarskich potwierdzają dane o ogromnych stratach finansowych, dlatego czeka ich teraz więcej papierkowej pracy niż tej, której w sezonie zimowym mogli się spodziewać. Otóż w ciągu kilku dni muszą przekazać władzom regionalnym szczegółowe dane na temat rozmiaru poniesionych strat.

- Te dokładne obliczenia posłużą jako uzupełnienie wniosku kierowanego do Rzymu – wyjaśnił Roberto Cota, przewodniczący lokalnego samorządu Piemontu.

Jest jeszcze jedna szansa na częściowe choćby ograniczenie spadku dochodów na początku 2012 roku. To oczywiście nagła zmiana warunków atmosferycznych i przekonanie turystów, że warto jeszcze uczestniczyć w spóźnionym zimowym szaleństwie. W tej sprawie należy jednak wyciągać ręce nie tyle do urzędników państwowych w Rzymie, co do Tego, do którego bliżej z Watykanu…

Większość powierzchni Piemontu jest górzysta, w zachodniej i północnej mamy części Alpy Zachodnie, w środkowej - Nizinę Padańską. Do tego gęsta sieć rzeczna (główna rzeka - Pad), a na granicy z Lombardią duże jezioro Maggiore. To, poza turystyką, jeden z najbardziej uprzemysłowionych regionów Włoch.

TH

graf. Licencja Wolnej Dokumentacji - Wikipedia

www.regione.piemonte.it

 

Napisz komentarz

autor*
e-mail*
www
opinia*
wynik dodawania*
8 i 4
 

*) pola wymagane
 

Komentarze

    Brak komentarzy do tego wpisu.
     

    Następny / poprzedni artykuł

       «« Słodko nie musi znaczyć niez(...)
    Nieco ponad miesiąc przed Wal(...) »»