
Wbrew opinii części osób, kuchnia Wellness wcale nie wyklucza ze swego wachlarza wyrobów cukierniczych. Wskazuje natomiast na właściwości niektórych ich rodzajów i naturalnie nie poleca nadmiaru słodkości. Zresztą niewiele składników spożywczych w zbyt dużej ilości nie powoduje zachwiania cennej równowagi w naszych organizmach.
Tematowi cukru poświęciła jeden ze swoich felietonów Nancy L. Walker z USA, kalifornijska specjalistka od zdrowego odżywiania, właścicielka kuchni Wellness Templeton. Wspomina, że jako dziecko z upodobaniem zajadała się słodyczami, jednak była równocześnie niezwykle aktywną dziewczynką, dlatego mogło się wydawać, że „cukierkowa dieta” ma niewielki wpływ na jej rozwój.
W kolejnych latach okazało się, że ciało zaczęło reagować przyrostem masy ciała, wysokim poziomem trójglicerydów, wzrostem ciśnienia krwi… Cóż z tego, skoro miłość do słodkości pozostała. Czy rozpaczliwe próby obchodzenia się bez nich miały oznaczać życie w ciągłej walce?
Po kilku latach badań w pracowni Nancy opracowano receptury alternatywnych słodyczy. To produkty całkowicie naturalne, z wykorzystaniem pełnoziarnistej mąki i sprawiające w sensie dosłownym, że można wreszcie „mieć swoje ciastko i zjeść to ciastko”. Żadnej chemii, tzw. polepszaczy, białej mąki czy konserwantów.

Zdrowe słodycze to również np. ciasteczka owsiane, bez dodatku masła i cukru, natomiast okraszone rodzynkami i zawierające niewielką ilość oleju. Specjaliści od kuchni Wellness polecają także ciasto bananowe – minimalna zawartość cukru, za to dużo owoców i orzechy. Wb tym ostatnim przypadku również można białą mąkę zastąpić razową lub otrębami, co gwarantuje bardzo wiele drogocennego błonnika.
Warto wiedzieć, że jeszcze w połowie XIX wieku ludzie przyswajali przeciętnie nie więcej niż 10 kilogramów cukru rocznie. Obecnie jest to średnio dziesięciokrotnie więcej, a całe pokolenie dzisiejszej młodzieży nawet przekracza te ogromne ilości! To nie pozostaje bez wpływu na nasze organizmy, bo przecież ewolucja nie dokonuje się tak szybko, by dostosować ludzkie ciała do równie gwałtownych zmian i przekształcić gatunek homo sapiens w pożeracze słodyczy. Efektem jest obraz trzeciej części wszystkich dzieci i młodzieży cierpiącej na nadwagę oraz zagrożonej rozwojem cukrzycy.
Wypada też pamiętać, że choć jako cukier rozumiemy na ogół sacharozę, produkowaną z buraków albo trzciny, przemysł spożywczy oferuje dziś już znacznie więcej rodzajów cukru:
- glukozę, czyli cukier gronowy;
- laktozę, zwaną cukrem mlekowym (stosowaną jednak jako surowiec i bezpośrednio nie spożywaną);
- galaktozę, będącą izomerem glukozy - monosacharydem (czyli cukrem prostym);
- fruktozę zwaną cukrem owocowym (ale otrzymywaną ze zbóż);
- maltozę – również wykorzystywaną jako półprodukt.
TH
www.thewellnesskitchen.us