06 stycznia, 2012


Platini i inni do SPA w Charkowie

Członkom najwyższych władz Europejskiej Federacji Piłkarskiej (UEFA), którzy w czasie zbliżających się mistrzostw będą rezydować w Charkowie, Ukraińcy wystawili pałac ze SPA. Dosłownie. Pięciogwiazdkowy hotel „Kharkiv Palace”, otwarty dla oficjeli w połowie ubiegłego miesiąca, zacznie funkcjonować i przyjmować gości od początku lutego.

Jak powtarzają w rozmowach między sobą przedstawiciele spółek zajmujących się przygotowaniami do Euro 2012, ukraińscy organizatorzy są rozgoryczeni, że zdecydowana większość europejskich federacji, których piłkarze wezmą udział w turnieju, wybrała jako swoje bazy polskie miasta, choć miejsca rozgrywania meczów  rozdzielono sprawiedliwie, po równo. Mniejsza z działaczami piłkarskimi – w pobliżu swoich ukochanych drużyn chcą być przecież kibice, a to oznacza setki tysięcy miejsc noclegowych i gotowych do opróżnienia portfeli gości właśnie w Polsce, a nie za jej wschodnią granicą.

Być może w przewidywaniu takiej sytuacji, ukraiński biznes zdobył się na wyjątkowo spektakularny akt. Kosztem 126 mln dolarów w Charkowie powstał luksusowy, 13-piętrowy apartamentowiec ze 180 pokojami. Europejskie piłkarskie władze zostały nakłonione do wyboru siedziby właśnie w tym pałacu, co może częściowo rekompensować Ukrainie poniesiono już na wiele miesięcy przed imprezą „straty moralne”.

Michel Platini, legendarny piłkarz i szef UEFA, relaksujący się po organizacyjnych trudach w hotelowym SPA, na pewno jednak nie ukoi całego żalu po rzeszach kibiców z całej Europy, którym Ukraina ma zaskakująco mało do zaoferowania. W opisywanym Charkowie miejsc hotelowych dla zwykłych śmiertelników kochających piłkę nożną zwyczajnie już nie ma. Zgłaszającym oferowane są noclegi... na polu namiotowym.

Wszystko to nie zmienia faktu, że główny inwestor budowy „Kharkiv Palace” Ołeksandr Jarosławski może być dumny. - Jeśli zorganizować konkurs na najlepszy hotel na Euro 2012, obiekt ten z pewnością byłby zwycięzcą. Podczas mistrzostw zamieszka tutaj rodzina UEFA – potwierdził biznesmen już 13 grudnia minionego roku.

Z kolei Ołeg Bołotow, prezes kompanii Hotele Premier, która występuje jako operator "Kharkiv Palace", powiedział, że hotele podobnego poziomu budowane są w ciągu trzech lat, a Charków potrzebował na to połowę tego czasu. Zauważył również, że istnieje ścisła strategia, w jaki sposób obiekt powinien funkcjonować i po zakończeniu ukraińsko-polskich mistrzostw w piłce nożnej.

Udział w otwarciu „Kharkiv Palace” wzięli również m.in. dyrektor Lokalnego Komitetu Organizacyjnego „Euro-2012 Ukraina” Markijan Łubkiwski i szef ds. operacyjnych UEFA Martin Kallen. - Pan Ołeksandr Jarosławski zrobił wszystko, co obiecał UEFA, dlatego też cieszy się naszym szacunkiem. Zawsze byliśmy dumni z tej współpracy - podsumował ostatni z wymienionych.

Na wspomnianych 13 kondygnacjach hotel ma pięć restauracji, pięć sal konferencyjnych, efektowne centrum SPA, siłownię i basen. Pokoje mają pięć różnych kategorii - od „deluxe” do apartamentów prezydenckich. Cena - od 1600 do 6000 hrywien za dobę (dzisiejszy kurs to ok. 0,46 złotego za hrywnę).

Hotelowi goście dodatkowo będą mieli do dyspozycji galerie handlowe i Sky Lounge na dachu restauracji z zapierającym dech w piersiach panoramicznym widokiem na centrum miasta. W największym oddaleniu w linii pionowej dostępne będą dwa poziomy parkingu podziemnego z 54 miejscami.

Powracając do SPA, szczegółów dotyczących centrum w charkowskim hotelu jeszcze nie ujawniono. Można natomiast posłużyć się porównaniem ze SPA w kijowskim Premier Palace Hotel. Oferuje ono cały zestaw procedur i programów mających na celu wzmocnienie zdrowia i poprawienie wyglądu z pomocą zabiegów wodnych i hydromasażu. Do tego pakiet usług kosmetycznych, rozwijający się – co podkreślają prowadzący bliźniaczy ośrodek w stolicy Ukrainy – zgodnie z najnowszymi światowymi trendami.

TH

www.ukraine2012.gov.ua

 

Napisz komentarz

autor*
e-mail*
www
opinia*
wynik dodawania*
5 i 3
 

*) pola wymagane
 

Komentarze

  • Jelena (09 stycznia, 2012)
    Bylam w Charkowie jeszcze 5 lat temu i naprawde to byla hotelowa pustynia. Teraz wszystko sie zmienia, ale wciaz klopoty z proporcjami, bo duzo miejsc luksusowych a ciagle za malo dla normalnych ludzi. Pozdrawiam...
 

Następny / poprzedni artykuł

   «« Saniami po relaks i zdrowie(...)
Stacey Broughton będzie gośc(...) »»