Dieta Spa & Wellness powinna obfitować w odżywcze, lekkie i smaczne potrawy. Z pewnością wszystkie te kryteria spełniają owoce morza. Niezwykle popularne w kuchni azjatyckiej oraz śródziemnomorskiej zdobywają coraz większą popularność również w Polsce.
Pod pięknie brzmiącą nazwą frutti di mare kryją się wszelkie jadalne skorupiaki (krewetki, kraby, langusty, homary), małże (ostrygi), głowonogi (kalmary, ośmiornice) oraz mięczaki (ślimaki).
Poza doskonałym smakiem, ogromną zaletą owoców morza są ich właściwości odżywcze. Bogate w potrzebne organizmowi pierwiastki są doskonałym źródłem jodu, selenu oraz fluoru. Mięczaki i skorupiaki zawierają dużo białka, wapnia oraz witamin z grupy B. Owoce morza dostarczają organizmowi znacznie mniejszych ilości szkodliwego tłuszczu niż mięso zwierzęce.
Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, ale również w polskiej tradycji kulinarnej dużą rolę odgrywały, blisko spokrewnione z morskimi skorupiakami, słodkowodne raki. Niestety z powodu dużego zanieczyszczenia naszych jezior, występują coraz rzadziej i trudno spotkać je w rodzimych jadłospisach. Szkoda, że straciły swoją popularność, bo ich mięso jest niezwykle delikatne i bogate w białko.
Owoce morza są również powszechnie znanym afrodyzjakiem. Szczególnie ostrygi, które zawierają duże ilości cynku, dzięki czemu wpływają na wzmocnienie popędu. Kolacja składająca się z dania zawierającego frutti di mare to doskonały pomysł na romantyczny wieczór przy świecach.
Owoce morza można przygotować na wiele sposobów. Mogą stanowić element dania głównego, przystawkę, składnik sałatek, jak również mogą posłużyć do przyrządzenia przepysznej zupy. Dostępność frutti di mare w polskich sklepach jest coraz większa, a i przepisów na ich przygotowanie na portalach kulinarnych i w książkach z kucharskich znajdziemy wiele. Jeśli chcemy, zatem urozmaicić swoją dietę i sprawić, że będzie lżejsza i obfitująca w wartości odżywcze powinniśmy, czym prędzej włączyć do niej bogactwo darów, którym raczy nas morze.