
Skrajne emocje, od zachwytu po oburzenie, wywołał najnowszy projekt architektoniczny znanej holenderskiej pracowni MVRDV. Wieżowce dla Seulu (Korea Płd) z przeznaczeniem na cele mieszkalne oraz rekreacyjne z centrum Wellness przypominają widok zaatakowanych 11 września 2001 roku wież WTC w Nowym Jorku. Sprawa ma również wątek... polski.
Pracownia, znana z wielu niekonwencjonalnych pomysłów, swój projekt dwóch wieżowców mieszkalnych o wysokości 260 m (54 piętra) i 300 m (60 pięter) nazwała „Chmurą”. Oba budynki łączy przypominająca masę pikseli 10-piętrowa platforma z betonu i szkła, która wykracza poza obrys obu wież na wysokości odpowiadającej uderzeniu samolotów opanowanych przez terrorystów.
Platforma-chmura składa się z wielu prostopadłościanów, które wystając poza trzony obu wież, pozwalają na założenie ogrodów na dachach. I to właśnie „chmura” w środku będzie miała wielkie atrium, centrum wellness, centrum konferencyjne, baseny, restauracje i kafejki.
Mieszkania w obu wieżowcach mają mieć od 80 do 260 metrów kwadratowych. Część będzie miała dostęp do patio bądź tarasu, a niektóre będą podwójnej wysokości. Cała budowa w finansowej dzielnicy Seulu miałaby zakończyć się w 2015 roku.
Ciekawostką jest fakt, że konkurs na zagospodarowanie całej dzielnicy Yongsan w Seulu, w której znajdzie się miejsce na dwa niezwykłe wieżowce, zostało studio Daniela Libeskinda, urodzonego w Łodzi. Plan określany jako Archipelag 21 ma łączyć poszczególne funkcje rejonu – tworzyć „wyspy” w morzu zieleni parkowej i obejmować w sumie 34 mln metrów kw.
Libeskind pochodzi z polskiej rodziny żydowskiej. Wyemigrował do Tel Awiwu, później do Nowego Jorku. Ostatnio był ambasadorem Łodzi w staraniach o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.
Burza po prezentacji projektu, w którym centrum SPA i Wellness ma znaleźć się dokładnie w centrum „chmury” nie uderza oczywiście w Libeskinda, lecz w MVRDV. Krewni ofiar Al-Kaidy z 11 września 2001 r. Już wyrazili oburzenie za pośrednictwem amerykańskich mediów. Stwierdzili, że projektanci nie mają szacunku dla tych, którzy zginęli i projekt uznali za tani chwyt reklamowy.
„Serdecznie przepraszamy wszystkich, w których uczucia może godzić efekt naszej pracy, ale nie było to naszym zamiarem” – odpowiedziała holenderska spółka na swojej stronie internetowej. Zmiany jednak nie są przewidywane...
MVRDV to biuro architektoniczne założone w 1991 w Rotterdamie przez Winy'ego Maasa, Jacoba van Rijsa i Nathalie de Vries, a zarazem grupa publicystów. Zajmowali się już wcześniej m.in. projektowaniem budynków dla SPA. MVRDV reprezentuje wyszukaną architekturę współczesną, czerpiąca zasadniczo z formalnego dorobku modernizmu, ucieka się czasem jednak do rozwiązań postmodernistycznych. Realizacje i projekty biura cechują się dosłownym traktowaniem schematów funkcjonalnych, wywodzeniem formy z pozornie absurdalnych założeń, np. poprzez spiętrzenie elementów krajobrazowych w pawilonie holenderskim na Expo 2000.
Biuro jest znane zarówno z niekonwencjonalnych realizacji, jak i wielu opublikowanych niezrealizowanych projektów, stanowiących rodzaj ćwiczeń intelektualnych, a czasem jawne prowokacje przeciw zasadom, które wydają się w architekturze najbardziej oczywiste. Tym razem z pewnością się udało.
TH
www.mvrdv.nl
www.daniel-libeskind.com/projects/archipelago-21