Wypoczywasz wiec myślisz, czyli Energy Wellness for business

Zdaniem powszechnie uznawanego autorytetu w branży SPA & Wellness, Jean Guy de Gabriac, moda na miękkie szkolenia dla biznesu organizowane w ośrodkach SPA na Zachodzie rozkręciła  się na dobre. W ślad za Microsoftem finansującym pracownikom programy profilaktyki w formule SPA & Wellness, poszły kolejne firmy - nie tylko amerykańskie.
Także Polski HR zaczyna coraz bardziej zauważać, że integracyjne szkolenia z użyciem alkoholu nie wspierają umiejętności komunikacji w zespole, ani nie uczą sztuki budowania relacji biznesowych. Surviwal dyrektorów często kończy się połamaniem żeber lub, co gorsza, złamaniem psychiki. Sadzę, że przed ośrodkami SPA & Wellness w Polsce otwierają się nowe możliwości zarabiania pieniędzy nie tylko na klientach korporacyjnych. Zdrowy, także psychicznie, pracownik jest po prostu bezcenny.

1553403127


Pranie mózgu a mycie głowy…
Narzędziem stosowanym przez trenerów podczas miękkich szkoleń (integracyjne treningi interpersonalne, radzenie sobie ze stresem etc.) jest zawsze praca z emocjami. Jedni trenerzy twierdzą, że na poprawę komunikacji i przełamywanie lodów dobrze robi … rozluźnienie (alkohol, śmiech). inni wyzwalają w grupie ducha walki… lub integrują zespół emocją strachu – skoczysz z mostu do wody - zarobisz punkt dla zespołu.
Za klucz do sukcesu w zwiększaniu motywacji pracowników do poprawy wskaźników przez niektórych trenerów uważane są także: chodzenie boso po rozżarzonych węglach, wspinanie się na ściance, transowe tańce wokół ogniska przy wtórze afrykańskich bębnów.
Znany mi jest także przypadek zaproszenia na szkolenie… egzorcysty.Badając skuteczność takich metod wiedzą psychologa klinicznego i psychoterapeuty, ale także biegłego sądowego musze powiedzieć - pomijając wątek prawny i etyczny, że więcej w nich czarnej magii, manipulacji i prania mózgu niż efektywnego dostarczania wiedzy na temat „Jak zarządzać sobą i innymi tak, aby realizować zadania biznesowe bez łamania charakteru podwładnych i psucia sobie humoru z powodu poczucia winy”...
Mózg wyprany nie działa. Mózg wymasowany podczas zabiegu kosmetycznego w SPA regeneruje się i odwdzięcza pracodawcy zwiększoną efektywnością obliczeniowa lub budowaniem prawidłowych relacji biznesowych z zespołem. Tak sformułowane tezy znajdują także potwierdzenie także w badaniach naukowych np. Markusa Raichl. Już w latach 80 skanując mózgi osób wypoczywających, naukowiec odkrył, że nawet w głębokim relaksie mózg pracuje tak samo intensywnie, jak podczas wykonywania skomplikowanych obliczeń (źródło: Psychologia dziś, nr 4, 2011 r). To zaś oznacza, że w stanie relaksu mózg łatwiej zakoduje szkoleniowe treści niż podczas siedzenia na sali wykładowej. Ten właśnie efekt wykorzystał twórca szkoły nauki języka obcego metodą relaksacyjną.
Z głową w chmurach czy w kapsule SPA?
Czy „wyluzowany” mózg działa sprawniej? Stan relaksu jest niewątpliwie stanem sprzyjającym wydolności intelektualnej, ale pod warunkiem, że nie wpada się w stan... lenistwa!
Kluczem do sukcesu jest raczej nauczenie się zarządzania własnym napięciem emocjonalnym. Czyli włączanie energii, kiedy jest potrzebna i wyłączanie wtedy, kiedy turbodoładowanie jest zbyteczne.
Problemem pracowników, którzy maja doskonałe efekty biznesowe jest niestety ich szybkie wypalenie. W naszym psychopatologicznym żargonie nazywamy to osobowością typu A., trenerzy biznesu cholerykami, a pracodawca pracoholikami.
Dla szefa tylko z pozoru taki turbodoładowany pracownik jest pracownikiem efektywnym.Po etapie intensywnej pracy i doskonałych wynikach biznesowych pojawia się katatoniczny marazm, a pracoholik musi odejść.
Krzysztof Korona
Fot. Flickr.com
Inne artykuły w tej samej kategorii: