Historia SPA

Powszechnie przyjęto, jakoby skrót SPA wywodził się od łacińskiej sentencji „Sanus per aquam” czyli „zdrowie przez wodę”, jednak etymologii słowa SPA możemy doszukiwać się również w łacińskim „spagere” oznaczającego „zraszać” bądź „zwilżać”. SPA to także miasto w Belgii słynące z leczniczych gorących źródeł znanych już od XIV wieku. Prawdziwy rozkwit belgijskiego uzdrowiska przypada na XVIII i XIX w. kiedy to zabiegi z wykorzystaniem leczniczych wód stały się najpopularniejszym sposobem wykorzystywania wolnego czasu. Warto odnotować, iż po raz pierwszy słowa SPA, jako określenia miejsca nie zaś zabiegu, użył w 1596r. Dr Timothy Wright nazywając w ten sposób Harrogate - pierwszy angielski kurort.

Od czasów starożytnych po XXI w.


Wróćmy jednak do początków SPA. Pierwszymi którzy dostrzegli nierozerwalną więź łączącą zdrowie fizyczne z psychicznym, byli starożytni Grecy i Rzymianie. Któż z nas nie słyszał o słynnych rzymskich termach, które w krótkim czasie przeobraziły się w ogromne centra rekreacji zrzeszające pod swoimi skrzydłami ludność okolicznych terenów. Okres ich rozkwitu datuje się już na początek I w. p. n. e.

To właśnie w termach toczyło się życie towarzyskie, a niekiedy nawet polityczne starożytnego polis. Oprócz pomieszczeń z basenami, znajdujemy tu także sale do masażu, boiska, stadiony, biblioteki, sale do gier w kości, a nawet bufety.

Niestety, wraz ze schyłkiem imperium Rzymskiego popularność łaźni zdecydowanie spadła. Wiązało się to przede wszystkim z faktem, iż Średniowieczny Kościół znaczenie żywiołów wiązał głównie z pogaństwem. Poza tym łaźnie kojarzone były niekiedy z miejscami rozpusty, a w skrajnych przypadkach nawet z domami publicznymi. Rola SPA została więc diametralnie ograniczona do zażywania zwykłych kąpieli, które poza zabiegiem higienicznym nie niosły ze sobą żadnych dodatkowych korzyści zdrowotnych.

Czasy baroku,
naznaczone złotem i przepychem, to okres w którym kontakt z wodą uważano za praktykę niegodną „człowieka cywilizowanego”. Szybko jednak zrezygnowano z tego podejścia, głównie ze względu na nagły, pogarszający się stan zdrowia ludności związany bezpośrednio z brakiem higieny osobistej. Nieoceniony wpływ na zmianę zgubnych nawyków miała silna pozycja Richarda Nash’a, ówczesnego angielskiego „arbitra dobrego smaku”, który wraz z finansistą Ralphem Allen’em i architektem Janem Wood’em przywrócił słynne misto-uzdrowisko Bath w hrabstwie Somerset do łask anglików. Dziś możemy stwierdzić, że ówczesny ośrodek był miejscem niezwykle zbliżonym swoją strukturą do obecnych hoteli SPA. Miasto, funkcjonujące na zasadach ośrodka wypoczynkowego, umożliwiało odwiedzającym uczestnictwo w różnego rodzaju zabawach, tańcach, pokazach mody czy wykładach.

W ten sposób na nowo zaczęły powstawać ośrodki, które na przełomie XVIII i XIX wieku stały się wybawieniem dla podupadających na zdrowiu mieszkańców Europy. Do zabiegów używano nie tylko zwykłej wody morskiej, ale także tej wydobywanej z głębokich studzien oraz techniki biczów szkockich.


Historia SPA nie omija oczywiście Polski.


Miejscowość Szkło, pod Jaworem, to znane już od XVI w. silne źródło siarczane. Sam król Batory polecił badać jego wyjątkowe właściwości swojemu nadwornemu lekarzowi – Janowi Oczko. Tymczasem od XVIII w. w Polsce zaczęły masowo pojawiać się różnego rodzaju ośrodki. Do najsłynniejszych z nich zaliczamy m.in. Krynicę, Duszniki, Ciechocinek, Rabkę czy Nałęczów, funkcjonujące do dnia dzisiejszego.


W 1926r. powołany został do życia Związek Uzdrowisk Polskich, będący kontynuacją Krajowego Związku Zdrojowisk i Uzdrowisk powstałego w 1910 roku. Zajmował się on przede wszystkim ochroną interesów polskich uzdrowisk, promocją na wystawach krajowych i zagranicznych oraz reprezentacją uzdrowisk w organizacjach międzynarodowych. Do pierwszych polskich hoteli SPA możemy zaliczyć ośrodki takie jak hotel Bryza z Kliniką Urody, hotel Papuga z Bielska Białej, hotel Dr Irena Eris Krynica, powstałe jeszcze w latach 90-tych naszego wieku.


Jednym z pierwszych, który rozpoczął propagowanie użycia zimnej wody w celach leczniczych, był bawarski ksiądz Sebastian Kneipp. Ten znanych na świecie zwolennik hydroterapii, ziołolecznictwa oraz racjonalnego sposobu odżywiania sam przez wiele lat był człowiekiem schorowanym. To właśnie obserwacja własnego stanu zdrowia stała się bezpośrednią przyczyną do opracowania przez Kneippa w 1848r. metody leczenia wodą. Zabiegi zalecane przez księdza to m.in. okłady, kąpiele, obmywanie i picie wody, ale także chodzenie boso po rosie i śniegu oraz dieta obfitująca w duże ilości warzyw.



Sebastian Kneipp jest również wynalazcą kawy słodowej oraz autorem receptury chleba ziarnistego, wytwarzanych do dnia dzisiejszego. Nieco później, w 1899r. na akademii medycznej w Wiedniu lekarz Wilhelm Winternitz rozpoczął oficjalne wykłady wodolecznictwa.


Niezwykle ciekawą postacią jaka odegrała swoją rolę w historii SPA, jest śląski rolnik Vincenz Priessnitz z Gräfenbergu koło Freiwalda. Priessnitz już w wieku 25 lat zaadoptował własne gospodarstwo na „Wasserheilanstalt” czyli dosłownie „Wodną lecznicę”, która została oficjalnie licencjonowana w 1830 roku.


Na obiekt składały się cztery obszerne budynki mieszące pokoje dla pacjentów, jadalnie, kuchnie, izby dla towarzyszącej służby, a także wozownie i stajnie. Rocznie Wasserheilanstalt przyjmowała około półtora tysiąca chorych, dowożonych do uzdrowiska przez specjalną linię dyliżansową.



XIX w. to okres w którym SPA powraca do łask w zupełnie nowej, lecz tak naprawdę dobrze znanej oprawie. Czerpiąc z dorobku Greków i Rzymian, europejscy architekci zaczynają projektować uzdrowiska o wystroju starożytnych term. Kąpiel ponownie urasta do rangi rytuału, dodatkowo promowana przez lekarzy jako nowy sposób na wiele dolegliwości zdrowotnych. Europejskie uzdrowiska takie jak chociażby niemieckie Karlsbad świadczą kompleksową opiekę pod czujnym okiem lekarza, w ramach której goście zobowiązani są do ścisłego przestrzegania specjalnie opracowanego planu dnia.


Podobnie w uzdrowisku Baden-Baden. Tutaj każdy zabieg jest wieloetapowym rytuałem składającym się z sauny, masażu, kąpieli i pobytu w tepidarium łączonych ze sobą w wielu różnorodnych kombinacjach.


W Stanach Zjednoczonych przełomu XIX i XX w., tuż po roku 1850 zaczęły powstawać kurorty świadczące zarówno usługi z zakresu SPA jak i oferujące noclegi wraz z posiłkami oraz liczne atrakcje m.in. jazdę konną, możliwość wędkowania oraz polowań. Wraz z zakończeniem wojny secesyjnej popularność SPA nieprzerwanie rosła. Wyróżniająca się na tle innych ówczesnych ośrodków jest oczywiście Saratoga. Ten ogromny kompleks SPA połączony z hotelem słynął z wyszukanych sal balowych, opery, łaźni oraz niebanalnej architektury zieleni.


Obecnie zarówno w Polsce jak i na całym świecie funkcjonuje wiele hoteli SPA, świadczących profesjonalne usługi z zakresu odnowy biologicznej, medycyny alternatywnej, masażu, kosmetyki etc. W ich ofercie odnajdujemy szeroki zakres zabiegów pielęgnacyjnych i rytuałów, mających pozytywny wpływ na stan naszego ciała i umysłu.


Woda to symbol życia, odrodzenia i oczyszczenia. Przeciwstawiana ogniowi jest jednym z czterech żywiołów o ogromnym znaczeniu kulturowym. Na ziemi zajmuje ponad 70% powierzchni, występując przy tym pod postacią roztworów soli i gazów. Stanowi ona średnio 70% masy dorosłego człowieka. Doceńmy zatem dobroczynne właściwości jakie wykazuje woda w kontakcie z naszym ciałem i pamiętajmy, życie bez niej po prostu nie byłoby możliwe. Czy zatem ktoś z Państwa ma jeszcze jakieś wątpliwości, że korzystanie z zabiegów SPA nie jest tylko chwilowym kaprysem ludzkości ?


Milena Grochal


Inne artykuły w tej samej kategorii: